
Trzeci odcinek naszego mini cyklu wspomnień o Jesiennej gawędzie. W firmie panuje ogólne podniecenie związane z naszą jubileuszową publikacją i strasznie jesteśmy ciekawi reakcji fanów gier, którzy nie mieli dotąd okazji czytać Jesiennej. Dziś o słynnym cyklu Trzewika opowie kilka słów Darken, jednen z głównych promotorów nurtu gier Indie w Polsce, jeden z tych ludzi, którzy nie grali w RPG w czasach gdy ukazywała się Magia i Miecz. Jakie są jego refleksje związane z Jesienną…?
Portalowi na 10 lecie zebrało się na wspominki, są audycje, wydają Jesienną Gawędę. Pod newsem o wydaniu zbioru w serwisie Polter.pl rozgorzała walka o to, czy JG zatruła umysły rpgowców na długie lata. Pomyślałem wtedy „co właściwie wiem o tym cyklu, który miał podobno wielki wpływ na styl gry w Polsce?”*. Wspomniałem kiedyś na swoim blogu o JG jako przykładzie wyjścia z sytuacji, w której podręcznik nie za bardzo mówi jak prowadzić i jak grać w
dany system, pozostawiając to grającym. Tutaj JG miał raczej dobry wpływ, bo ułatwił, przynajmniej MG, przygotowanie do gry i samo prowadzenie. Pytać się można, czy to JG trafił na pewien trend w środowisku czy ten trend wytworzył.
Mnie to zupełnie ominęło, przynajmniej w formie grania w tym stylu w Warhammera. Rozpocząłem granie od sesji z początkującymi i najpierw nabrałem własnego doświadczenia a dopiero potem szukałem informacji w zródłach
zewnętrznych. Pomimo kupienia stosu mimów i Portali (God bless Allegro!), umknęł mi jakoś fenomen tego zjawiska. Jednak kiedy zacząłem stosować porady z obu tych gazet, moja gra zaczeła się przekształcać w coś, co kojarzy mi
się dzisiaj z Jesienną Gawędą – Wszystko miało swoją konsekwencję aż do bólu, każdy błąd kończy się tragicznie itp. Wydaje mi się zatem, że skoro na bazie innych tekstów z tamtego okresu moja gra zaczeła przypominać styl z JG, to coś to mówi o tamtych czasów. Ostatecznie, rzucilem wszystko w cholerę. To nie był mój styl, ale dzięki temu, że go poznałem, mogłem określić swój własny. Zajeło mi to 3 lata. Mam zamiar kupić JG, ale jako zapis historyczny. To będzie jak lektura gazety z powstania – interesujące, ale bez przełożenia na moje sesje.
*Tak naprawdę użyłem przynajmniej dwóch przekleństw.
Darken
























Brak komentarzy »
Brak komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz