
Trzeci dzień tygodnia, trzeci wpis z naszego mini cyklu poświęconego Jesiennej gawędzie. Dziś swoimi refleksjami związanymi z cyklem Jesienna gawęda dzieli się Darken, znany w środowisku gier fabularnych jako promotor gier nurtu Indie. Materiał Darkena jest o tyle ciekawy, że w czasach gdy ukazywał się MiM i Portal Darken jeszcze w gry fabularne nie grał – jego spojrzenie jest więc spojrzeniem człowieka, który o Jesiennej usłyszał wiele miesięcy po tym, jak cykl został zamkniętu…
Portalowi na 10 lecie zebrało się na wspominki, są audycje, wydają Jesienną
Gawędę. Pod newsem o wydaniu zbioru w serwisie Polter.pl rozgorzała walka o
to, czy JG zatruła umysły rpgowców na długie lata. Pomyślałem wtedy „co
właściwie wiem o tym cyklu, który miał podobno wielki wpływ na styl gry w
Polsce?”*. Wspomniałem kiedyś na swoim blogu o JG jako przykładzie wyjścia z
sytuacji, w której podręcznik nie za bardzo mówi jak prowadzić i jak grać w
dany system, pozostawiając to grającym. Tutaj JG miał raczej dobry wpływ, bo
ułatwił, przynajmniej MG, przygotowanie do gry i samo prowadzenie. Pytać się
można, czy to JG trafił na pewien trend w środowisku czy ten trend
wytworzył.
Mnie to zupełnie ominęło, przynajmniej w formie grania w tym stylu w
Warhammera. Rozpocząłem granie od sesji z początkującymi i najpierw nabrałem
własnego doświadczenia a dopiero potem szukałem informacji w zródłach
zewnętrznych. Pomimo kupienia stosu mimów i Portali (God bless Allegro!),
umknęł mi jakoś fenomen tego zjawiska. Jednak kiedy zacząłem stosować porady
z obu tych gazet, moja gra zaczeła się przekształcać w coś, co kojarzy mi
się dzisiaj z Jesienną Gawędą – Wszystko miało swoją konsekwencję aż do
bólu, każdy błąd kończy się tragicznie itp. Wydaje mi się zatem, że skoro na
bazie innych tekstów z tamtego okresu moja gra zaczeła przypominać styl z
JG, to coś to mówi o tamtych czasów. Ostatecznie, rzucilem wszystko w
cholerę. To nie był mój styl, ale dzięki temu, że go poznałem, mogłem
określić swój własny. Zajeło mi to 3 lata. Mam zamiar kupić JG, ale jako
zapis historyczny. To będzie jak lektura gazety z powstania – interesujące,
ale bez przełożenia na moje sesje.
*Tak naprawdę użyłem przynajmniej dwóch przekleństw.
Darken
1 komentarz »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL
























Recenzja Jesiennej Gawędy…
Jakiś czas temu napisałem dwa akapity o Jesiennej Gawędzie na stronie Wydawnictwa Portal. Przed recenzją pozwolę zapoznać się z tym tekstem tutaj: Portalowi na 10 lecie zebrało się na wspominki, są audycje, wydają Jesienną Gawędę. Pod ne…
Trackback by Droga do rewolucji — 04.02.2010 @ 13:54