news_jesiennaZbliżamy się powoli do końca mini cyklu wspomnień i refleksji o Jesiennej gawędzie. Dziś swoje dwa grosze i dwa akapity dodaje do tematu trzewik, czyli twórca całego tego zamieszania. Podręcznik jest już w druku, jego premiera odbędzie się na gliwickich spotkaniach z grami planszowymi Pionek (tak, to impreza planszowa, ale wśród blisko 400 uczestników jest wielu, wielu erpegowców!).

Jesienna gawęda jest obłędnym przykładem tego, jak powstaje legenda. Jak rodzą się mity i rzecz rośnie, z każdą chwilą, z każdym powtórzeniem jej drugiej osobie, z każdą wersją nabierając nowych barw. Publikowana przed laty (zaczęło to się jedenaście lat temu!), wywołała dość spore zamieszanie, zachęciła Mistrzów Gry do zmiany konwencji prowadzenia Warhammera. Później MiM został zamknięty, po nim Portal, cykl zniknął z rynku. Zaczął funkcjonować we wspomnieniach, w opiniach tych, którzy go czytali i przekazywali o nim swoją opinię. Mijały lata. Dziś, jeśli zapytasz co to Jesienna, usłyszysz, że to cykl artykułów, inspirujący, mroczny, który uczył jak niszczyć postacie graczy, jak gnębić je, jak mieszać z błotem. Fan RGP, który Jesiennej nie zna pomyśli, że to takie Graj Twardo, tylko jeszcze brutalniejsze, taki nasz rodzimy przewodnik po gnojeniu graczy. W zasadzie sam w to uwierzyłem.

A potem przeczytałem Jesienną. Na potrzeby nowego wydania wskanowałem wszystkie artykuły, poprawiłem drobne błędy, spokojnie przeczytałem cały cykl. Nie mogłem się nadziwić. Obraz cyklu jaki miałem w głowie, wyobrażenie, wspomnienia, które rosły przez lata, oparte na micie funkcjonującym w środowisku były jak iluzja, która zakryła faktyczny, prawdziwy obraz cyklu, serii artykułów, w których o gnojeniu graczy nie ma chyba ani słowa, kilka zdań może faktycznie sugeruje czasem przykręcenie śruby graczom, lecz ponad to wszystko przebija się poważny, inspirujący materiał, który uczy jak zamienić bezsensowną sieczkę w ciekawą, klimatyczną historię. Strasznie się cieszę z nowego wydania. I strasznie jestem ciekaw Waszych min, gdy skonfrontujecie narosłą legendę z faktycznym materiałem!

Ignacy Trzewiczek

2 komentarzy »

  1. Mówiąc szczerze, mnie cała legenda ominęła. Kiedy Jesienna wychodziła, to od czasu do czasu poczytałam. Fajnie się czytało. Potem dopiero dowiedziałam się o legendzie. To było ciekawe doświadczenie ;]

    Comment by Narmo — 26.11.2009 @ 14:24

  2. Napewno ta pozycje zakupie, tylko ciekaw jestem czemu nie dajecie spisu tresci oferowanych ksiazek :)

    Comment by sicco — 27.11.2009 @ 11:07

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Podpowiedź: Chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawiło się zdjęcie (avatar)? Zarejestruj się na www.gravatar.com i użyj tego samego adresu e-mail przy wpisywaniu komentarza.