Zombiaki2: Atak na Moskwę niebawem trafią do sklepów. Jakie zmiany w stosunku do jedynki? Czym te gry się różnią? Czy znając jedynkę warto kupować dwójkę? Czy jeśli ktoś lubił jedynkę polubi dwójkę? A jeśli jedynka go nie rajcowała, czy dwójka może to odmienić?
Zombiaki2: Atak na Moskwę to sequel jedynki. To tak jak z Bad Boys i Bad Boys2. To samo tylko więcej wybuchów. Reguły gry nie zmieniły się w ani jednym elemencie – gdyby nie to, że postanowiliśmy przeedytować je i poprawić, moglibyśmy wrzucić do pudełka praktycznie ten sam wydruk.
Co się zmieniło?
Zmienił się wygląd kart. Najważniejsza to wrzucenie opisu działania karty na samą kartę – w jedynce opis działania kart jest w instrukcji i choć po dwóch, trzech partiach każdy już pamięta działanie, z początku jest to jednak irytujące, że trzeba grać z instrukcją w ręce. Dlatego podjęliśmy decyzję o tym, by działanie karty było na niej podane – tak jak to jest w przypadku kolekcjonerskich gier karcianych.
Druga zmiana w wyglądzie kart to bardzo wyraźne zaznaczenie, które karty są kartami planszy (kładzione na stół), a które są zagrywane z ręki i po wprowadzeniu efektów działania natychmiast odrzucane z gry. Karty zagrywane z ręki mają wyraźną, białą obwódkę, która symbolizuje, że są szczególnym rodzajem kart.
Sama gra wciąż opowiada o desperackiej obronie ludzi przed armią zombich. Zombi napierają do przodu, ludzie się ostrzeliwują – zmiana w samym przebiegu gry jest o tyle wyraźna, że z talii ludzi wyleciała większość kart Strzał (było ich 12!), a w zamian pojawiły się karty planszy służące do obrony, takie jak rozpędzony tramwaj, kamaz, trabant, takich jak kable, czy zasieki. Z drugiej strony zmiana poszła w podobnym kierunku, w kierunku większej zabawy na stole, na planszy – część zombiaków nauczyła się skręcać, by móc omijać przeszkody. Gra więc – choć wciąż będąca prostym, sympatycznym fillerem – nabrała bardziej taktycznego charakteru, ludzie starają się blokować ruch na poszczególnych torach, a zombi próbują omijać przeszkody.
Dwójka zyskała fabularnie – poprzez nadanie wyraźnego settingu (Moskwy) o wiele łatwiej i ciekawiej tworzyło się karty. W talii znajdziecie takie pomysły jak: Karta zastępcza (aluzja do znanych z komuny opakowań zastępczych), Mamka, Kamaz, Trolejbus, KGB, Vodka, Molotow, Kasparow i inne trzymające rosyjski klimat.
Jesteśmy po wielu pokazach na konwentach. Jesteśmy spokojni. Praktycznie każdy kto odchodził od stołu pytał ile gra będzie kosztować i kiedy będzie można ją kupić. Nie mam wątpliwości, że Atak na Moskwę porwie za serca miłośników klimatycznych fillerów.
2 komentarzy »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

„„„„„„„„„„„
Comment by Dziubek — 29.03.2010 @ 13:43
Wygrałem tę grę na turnieju tejże i jestem bardzo zadowolony; polecam wszystkim Zombiaki 2! Masa humoru i niepowtarzalnego klimatu!
Comment by Xan — 31.07.2010 @ 01:05