
Stało się, Multidej skończył prace nad wakacyjnym numerem Świata Gier Planszowych i wrócił do gry. Znowu ma czas na udział w testach naszych prototypów.
Multidej to ten facet, który – kiedy jeszcze testowaliśmy Strongholda – na zupełnym luzie właził do zamku w piątej turze.
Świat Gier Planszowych odhaczony, nad stołem do gry, wśród testerów powiało więc grozą.
Wziąłem więc Multideja na klatę i posadziłem go do testowania 51 Stanu. Władowałem mu 32 do 26 i sprawiło mi to kupę radości.
A potem zagraliśmy rewanż. Miałem najgorsze otwarcie w historii wszystkich testów 51 Stanu, po 3 turach zero punktów, karty szły mi fatalnie, ale zachowywałem spokój, byłem pewny swego. W ostatnich tygodniach rozegrałem grubo ponad 20 partii, Multi grał właśnie drugą. Byłem pewien, że nie ma szans. W końcu rozpędziłem moje małe państewko, zdobyłem 21 punktów w jednej turze (gra się do trzydziestu punktów, więc widać jakie czary mary zrobiłem!), ale nie wygrałem. Nie dałem rady. Multi wrócił do gry. Pozamiatał mnie.
A potem usiedliśmy do testowania dodatku do Strongholda. Wygrałem ostatnie trzy partie i zaczynałem powoli wątpić w balans gry, Najeźdźcy ostatnimi czasy byli zupełnie bezradni.
Zasiedliśmy więc.
Godzinę później Multidej zatknął chorągiew wampirów na dziedzińcu mojej twierdzy. Wszedł do zamku. Na pięciu murach równocześnie. To była rzeź.
Chyba tak źle z tym balansem nie jest. No, może jednak jest. Najeźdźca wydaje mi się zdecydowanie zbyt potężny…
P.S. Na sieć wrzuciliśmy logo i kilka kart z 51 stanu, zachęcam do kliknięcia w to miejsce. Moim zdaniem robią olbrzymie wrażenie.
P.S.2. Na stronie Neuroshima Tactics kolejne wpisy i foty…
1 komentarz »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL
























Nazwa „51 stan” ani trochę mi nie odpowiada.
Aczkolwiek gra zapowiada się świetnie (no może oprócz tego, że jedną ze stron są Apallachy, fu), szczególnie motyw z mechaniką zagrywania kart na 3 różne sposoby. A same karty są przepiękne! Wszystko, od ilustracji, po czcionki, ma taki totalnie oldschoolowy feel. Zastanawiam się, czy to był efekt zamierzony. Jak tylko zobaczyłem zdjęcia, od razu na myśl przyszły mi Doom Troopery i inne Kulty. To wygląda jak stara, dobra karcianka. No brawo!
Comment by DreamWeaver — 26.06.2010 @ 11:43