
Skrót do R’lyeh się drukuje. Neuroshima HEX się drukuje. Podręcznik gracza do Monastyru sie wydrukował. Kiedy Rozum Śpi się wydrukowało. Neuromachmia takoż. I wakacyjny Świat Gier Planszowych też. Prawdziwa inwazja pachnących farbą drukarską paczek. Się dzieje.
My tymczasem na Avangardzie. Warto o tym zjawisku powiedzieć kilka słów więcej. Zjawisko konwent.
Szykujemy się na niego przez długi czas. Cały zespół. Sprężamy się z całych sił, by ludzie, którzy lubią nasze gry zapamiętali konwent na długie miesiące. Siedzimy i knujemy jakie atrakcje przyszykować dla fanów.
To nie jest tak, że ot, wpadniemy na konwent, odbębnimy spotkanie z Wydawnictwem i wrócimy do domu. Co to to nie.
Michał wymyślił Neuromistrza – czyli konkurs dla Mistrzów Gry prowadzących Neuroshimę. Kurcze, wypalił pewnego dnia, ludzie prowadzą NS na konwentach, szykują scenariusze, poświęcają czas wieczory na prowadzenie sesji – trzeba to w końcu docenić! Wybierzmy najlepszego Mistrza, niech jest pamiątkowy dyplom, nagroda na pamiątkę! I tak narodził się pomysł Neuromistrza – pierwsza edycja zabawy będzie miała miejsce na Awangardzie.
Ja prowadzę prezentację Cold City wypalił pewnego dnia Neurocide, jakby pełen obaw, że się nie załapie, że zaszczyt opowiadania o naszym ukochanym RPG zarezerwuje dla siebie Trzewik czy Multi. OK, ok, będziesz prezentował Cold City, mówimy.
To ja opowiem o Bohaterach Cold City, różne patenty na postacie – rewanżuje się Multi i nie odpuszcza tematu Cold City. To ja opowiem o InSpectres, zaklepuję sobie prawo opowiedzenia wam o nowości, którą szykujemy na gwiazdkę.
A ja mam to, mówi Michał wchodząc do firmy z pistoletami na kulki. Neuroshima ASG. Będzie zabawa.
Ja przygotowałem prelekcję o prowadzeniu dark fantasy i Monastyru, mówię. Ja mam taki pomysł, żeby opowiedzieć o zajebistych pomysłach z dawnych, zapomnianych gier, jak Pendragon, czy Ars Magica, mówi Neurocide. Ja mam Neuroshmowych przeciwników. A ja mam LARPa do Neuroshimy mówię i kasuję wszystkich. LARP to fajna sprawa.
Przygotowaliśmy na Avangardę olbrzymią ilość atrakcji. Nasz blok programowy ma 30 godzin prelekcji, turniejów, prezentacji, spotkań. Do tego bierzemy prototypy 51 Stanu (karcianki Neuroshimowej), Stronghold: Undead (dodatek do Strongholda), Neuroshimę Tactics (gra figurkowa w świecie NS), bierzemy też pomysły na przygody (będą sesje), bierzemy kupę pozytywnej energii i sklepik ze zniżkami konwentowymi, spory pakiet wszelkiej maści nagród (m.in. Neuromachia!!)…
Co w zamian? Jak na każdym konwencie – spotkanie twarzą w twarz z ludźmi, którzy grają w nasze gry. Dostaniemy potężnego, pozytywnego kopa.
To uczciwa wymiana.
P.S. Wynotowałem na kartce sprawy, które trzeba poruszyć na spotkaniu z wydawnictwem Portal. 42 tematy. 60 minut. Weźcie dyktafony. Będziemy nawijać jak z karabinu.
3 komentarzy »
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL
























Może takie sprawozdanie audio potem na stronę wrzucić? Było by fajnie
Comment by Tycjan — 23.07.2010 @ 11:17
Niestety byłem tylko w piątek, ale i tak było super.
Dwie prelki poświęcone Cold City, absolutnie przekonały mnie do zakupu.
Comment by Złocki — 23.07.2010 @ 23:57
No było świetnie, prawie dwa dni przesiedziałem w sali Portalu
dzięki za świetnego neuroshimowego LARP-a,
Ksiądz
Comment by Lord_Hamster — 26.07.2010 @ 13:29